Wiersze i bajki dla dzieci

Bajki i opowiadania

O zajączku wielkanocnym

 

 


 

 

 Wielkanocny zajączek

 

 

Kiedy na tronie zasiadała pani Wiosna, zagniewana

pani Zima musiała przenieść się do krainy wiecznego lodu.

Nie chciała tak łatwo ustępować. Wysłała więc

północny wiatr, aby zmroził całą ziemię.

Wiatr przyniósł jej z kwitnącej łąki małą rusałkę.

Dygocąc z zimna pokłoniła się królowej lodu i śniegu

i poprosiła,: Ulituj się nade mną !

puść mnie do domu ! Pani Zima, która zamiast serca

miała bryłę lodu, odpowiedziała rusałce: Nie po to

kazałam cię tu sprowadzić ! Puszczę cię dopiero wtedy,

kiedy obsypiesz kwiatami mój ogród !

 

 

 

 

 

 


 

Rusałka aż zatrzęsła się z zimna, a w jej oczach

pojawił się wielki smutek: To przecież niemożliwe.

Okrutna pani Zima zabrała ją zatem do swojego

lodowego zamku, żeby zabawiała płatki śniegu.

Mała rusałka wciąż jednak tęskniła do swojej kwitnącej
łąki i co dzień prosiła panią Zimę: Wypuść mnie, choć

na chwilkę ! Chciałabym poprosić inne kwiatki, aby

przeniosły się ze mną do twojego królestwa. Dobrze,

na chwilkę mogę cię puścić, zgodziła się wreszcie Zima

i północny wiatr zaniósł rusałkę do królestwa pani Wiosny.

Wszystkie kwiaty cieszyły się, a zwierzątka przyszły się

z nią przywitać.

 

 

 

 

 

 

 

 

Mała rusałka była bardzo szczęśliwa, że znów jest w

królestwie pani Wiosny. Nie mogła jednak przestać

myśleć o tym, jak szybko te radosne chwile przeminą.

Poprosiła wszystkie kwiaty i zwierzątka, aby wybrały

się w podróż razem z nią. Nie możemy pójść z tobą,

posmutniały kwiaty,"mroźny oddech pani Zimy zabił by nas".

Wszyscy zastanawiali się , jak można małej rusałce pomóc.

Wreszcie odezwał się stary, biały zając : My, zające, pomożemy

ci, mała rusałko. W wielkanocny poniedziałek, gdy tylko

pojawi się pierwszy promyk słońca, ogród pani Zimy

będzie kolorowy jak kwitnąca łąka. Gdy rusałka odeszła

nakazał zającom, żeby przyniosły jak najwięcej jajek.

Wkrótce cała łąka była pełna jajek.

Teraz będę potrzebował waszej pomocy, kwiatki,

powiedział stary zając. Pomalujcie jajka we wszystkie kolory

tęczy, żeby Zima myślała, że to są kwiatki !

 

 

 

 

 


 

 

Wkrótce jajka były pomalowane. Kiedy w wielkanocny

poniedziałek zaczynało świtać, zajace porozkładały

pisanki w ogrodzie pani Zimy. Wyjrzała przez okno

i nie mogła uwierzyć własnym oczom. Jej lodowy

ogród wyglądał jak łąka pełna kwiatów ! Przywołała

mróz i północny wiatr, ale ogród wciąż cieszył oczy

wszystkimi kolorami tęczy. Wtedy obudziła się rusałka

i wyjrzała przez okno. Była bardzo szczęśliwa, że

zając dotrzymał obietnicy ! Pani Zima również dotrzymała

i pozwoliła jej odejść. Dopiero później zobaczyła,

że to nie kwiaty rozkwitły w jej lodowym ogrodzie,

ale mnóstwo kolorowych pisanek. Miłość kwiatów

i zajączków do małej rusałki tak ją jednak wzruszyła,

że odtąd nigdy już nie dokuczała pani Wiośnie.